Zmiany. Zmiany.

To jeden z gorszych meczy, jakie przez ostatnie miesiące rozegraliśmy. Docierały do nas sygnały o jakiś kłopotach Marymontu. Tym bardziej przyjechaliśmy po zwycięstwo.

Na samym początku mieliśmy dwie wyśmienite okazje, po których powinny paść bramki. Udało się za trzecim razem. Będący chyba w życiowej formie Wojtek Kłak otworzył wynik. Po tym jednak graliśmy źle. Przeciwnik  wygrał środek pola. My zaczęliśmy popełniać znowu proste błędy, straciliśmy zupełnie rytm gry.

W przerwie miałem duże pretensję do zawodników. Trzeba było dokonać zmian w sposobie gry i personalnych.

Maciaczek dał trochę ożywienia. Musieliśmy też reagować na kartkę jednego ze środkowych pomocników. Dobra zmiana Bogusia, wejście Bratka dało pozytywny bodziec drużynie. Fragment między 55, a 70 minutą spotkania to najlepszy okres w naszej grze. Wychodzimy na prowadzenie i gdy wydawało się, że już mamy ten mecz jedna z nielicznych okazji przeciwnika w drugiej połowie i znowu tylko remis. Trzeba było zagrać vabank. Remis nas tu nie urządzał. Nadzieja była w zapadniętym motorycznie Talarze. Wykorzystał pewnie rzut karny.

Wygrana szczęśliwa po słabym meczu. Dlatego musimy pracować nad jakością w naszej grze. Trzeba to zmienić.

Trener

Piotr Kurban

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*