Wesoła okiem kibiców

W nietypowym, wtorkowym terminie przyszło nam wybrać się na wyjazd do Wesołej na mecz z miejscowym KS’em. Na stadionie w Wesołej nie gościliśmy już kilka dobrych lat, więc dla większości z nas była to pierwsza wizyta w tym miejscu. Na mecz ruszamy w ponad 20 osób, kilkoma samochodami – odległość niewielka, sprawnie docieramy na miejsce a tam zastajemy kilka radiolek i wielu smutnych panów – zupełnie nie wiemy czemu.

Na mecz wchodzimy chwilę przed pierwszym gwizdkiem, zajmujemy miejsca na Górce, wieszamy dwie flagi (Patogen i Zielona Horda) oraz transparent dla dwóch piłkarzy którzy lada moment obchodzić będą urodziny. Doping rwany, choć jak już zdążyło nam się krzyknąć, trzeba przyznać że niosło się konkretnie po okolicy. Piłkarze mimo prowadzenia 2:0 remisują ostatecznie 2:2 i wracamy na Targówek z jednym punktem – szkoda, bo chłopakom na prawdę zależało na wyniku. Trzeba im jednak oddać że zagrali 2 mecze w 3 dni. Droga powrotna również bez żadnych przygód i ten krótki wyjazd można uznać za zaliczony.

PS. Nasz kierownik drużyny niestety nie miał tyle szczęścia i na powrocie holuje się za nim jeden patrol milicji. W połowie drogi uprzykrzają mu życie na podstawie niesprawnego światła stopu, sprawdzając wszystko co się tylko da.

PIŁKA NOŻNA BEZ POLICJI!

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*