Szczęście sprzyja lepszym

Ustalając ponowny termin przełożonego meczu byliśmy zgodni co do jednego – zagrać ten mecz jak najszybciej. Powstała rysa po ostatnim remisie, a my lubimy przejrzystość. Największym problemem dla Nas było małe boisko. Targówek przyzwyczajony jest do wizyt na stadionach, a nie grania za szkołą.

Początek należał do zawodników UKS Łady. Grali lepiej niż wskazuje pozycja w tabeli. My ustawiliśmy się w środkowej strefie i po odzyskaniu próbowaliśmy konstruować akcje. Nawet słusznie zauważył trener gospodarzy, ze nie potrafimy przeprowadzić składnej akcji. Pan zastosował, uważam dosyć słuszną taktykę przesuwając się bez piłki na własnej połowie. To jest najłatwiejsze. My jednak próbujemy gry w piłkę. Nie zawsze Nam, to wychodzi. Bazowaliśmy w tym meczu na umiejętnościach indywidualnych naszych zawodników. To, że je mamy pokazał najpierw Piotr Maciak. Przytomność w polu karnym daje nam prowadzenie. Niestety tracimy bramkę po naszych błędach. Dalej dajemy przeciwnikowi stworzyć dwie setki. Mogło być nieciekawie. Odpowiadamy. Ważna bramka Łukasza Przewoźnego. Podwyższa jak rasowy napastnik Talar. Na 4:1 z rzutu wolnego z połowy boiska ładuje Kajak. W dziesięć minut pozamiatane. Nie potrzebnie tracimy  drugą bramkę. Do przerwy jednak dwubramkowe prowadzenie.

W II połowie przeprowadzamy kilka akcji, ale brakuje w nich dokładności. W wielu momentach zbyt szybko oddajemy strzały na bramkę z piłek nieprzygotowanych. Tyle, że na tym boisku trzeba było ograniczyć ryzyko straty piłki. Stąd pewnie te decyzje. Przeciwnik po aucie, po naszym swojaku łapie kontakt. Podobno to ćwiczą, ale nie mój cyrk…. Robi się nerwowo. Mamy szczęście i Jurka w bramce. Panowie on nam wybronił ten mecz!

Dowieźliśmy zwycięstwo. W trudnych warunkach, po nie najlepszej grze, szczęściu. Musimy wygrywać dalej, bo chyba nikt z nas nie chce grać w piłkę na boiskach szkolnych. My chcemy grać na stadionach!

Trener
Piotr Kurban

W czwartek drugiego listopada na boisku w Raszynie rozegraliśmy zaległy mecz z UKS Łady. Pierwotnie mecz ten miał odbyć się przy K18 w niedzielę, lecz z powodu złego stanu murawy sędzia i obserwator stwierdzili, że nie może on zostać rozegrany. Po ustaleniach kierowników obu drużyn udało się doprowadzić do rozegrania go w Raszynie – w roli gospodarza wystąpił UKS Łady, a Targówek jechał w gości.

Początek meczu przebiegał po naszej myśli. Boisko utrudniało normalną grę w piłkę, więc trzeba było zagęścić pole gry, podejść wysoko do przeciwnika i stosować pressing. Po takiej sytuacji, gdy nasz lewoskrzydłowy Piotrek Maciak wywalczył piłkę na połowie rywala, wpadł z nią w pole karne i oddał strzał, piłka wpadła do bramki, gdyż odbiła się od interweniującego obrońcy i objęliśmy prowadzenie 0-1! Chwilę później zaskoczyły nas Łady wyrównując stan spotkania. Jednak i ten wynik nie utrzymywał się zbyt długo. W 24. minucie po dalekim wyrzucie z autu w pole karne piłka trafiła do Łukasza Przewoźnego. Ten najpierw uderzył piłkę głową i skierował ją w słupek, po chwili przy dobitce uderzył z półwoleja w samo okienko bramki gospodarzy nie dając szans obrony tego strzału bramkarzowi. Prowadziliśmy 1-2!

Kolejną bramkę w tym sezonie dołożył najskuteczniejszy napastnik drużyny – Damian Talarek, a po chwili z rzutu wolnego bezpośrednio uderzając z okolic 40 metra zdobył wywodzący się z Bródna stoper Daniel Kajak! Dużo emocji przyniosła nam ta pierwsza połowa, a wynik jej ustaliły Łady na 2-4 pod sam koniec. Na przerwę Targówek schodził w dobrych nastrojach, a otuchy dodawał fakt, że kolejny raz wsparła nas liczna ekipa kibiców.

Po przerwie obraz gry nieco się zmienił. Gospodarze znający atuty swojego własnego boiska i motywowani głośno przez swego trenera ruszyli ze zmasowanymi atakami na bramkę Jurka Barana. Ten rozgrywał świetne zawody broniąc wszystko co mógł i dopiero pod koniec drugiej połowy skapitulował. Po stałym fragmencie gry Łady wykorzystały zamieszanie w polu karnym i stworzyli przewagę wokół naszego bramkarza. W tym zamieszaniu straciliśmy bramkę na 3-4 i końcówka była nieco nerwowa. Na całe szczęście mecz zakończył się takim wynikiem i Targówek wywiózł 3 punkty z Raszyna, a w perspektywie porażki Marymontu uciekł swojemu najgroźniejszemu rywalowi w lidze o kolejne kilka oczek.

AS

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*