Przełożenie treningu na mecz

Runda jesienna wkroczyła w ostatnią fazę. Postawiliśmy sobie za cel zdobyć komplet punktów w tych spotkaniach. Zadanie trudne, ale w GKP  nie ma czasu i miejsca na przeciętność.

Tak też rozpoczęliśmy spotkanie – intensywnie do przodu. Osiągnęliśmy lekką przewagę. My nie mówimy, że chcemy awansować. My chcemy potwierdzić, to umiejętnościami. W dalszej części mecz był raczej wyrównany i trzeba było pokazać różnicę.

Pierwsza bramka, którą strzelił Talar – dwójka – to element przez nas często trenowany. Nawet w czwartek uderzaliśmy z tego miejsca, tyle, że na treningu zawodnicy mieli utrudnione zadanie. Im trudniej na treningu tym łatwiej w meczu.

 

Druga bramka. Wrócił po piłkę napastnik. Witek bardzo ładnie rozprowadził, to do „Maciaczka”. Ten utrzymał szybkość przez dobre 30 metrów. To spowodowało, że Olegowi wystarczyło tylko dostawić nogę i wykończyć akcję.

Karny na Wojtku, to efekt przyspieszenia na bardzo krótkim dystansie. Przeciwnik musiał faulować. Ile my takich karnych już mieliśmy?

Opisane sytuacje, to była właśnie różnica. Przy wyrównanej grze my w decydujących momentach byliśmy konkretniejsi.

Jeszcze jedno. Wymienieni zawodnicy, nie są podstawowymi graczami w naszej drużynie. Próbowali nawet rozmawiać na ten temat z trenerem, ale mnie przekonała bardziej wasza praca na treningach. Niech to posłuży jako przykład. Nie gadamy, tylko trenujemy. Nie gadamy o awansie, tylko o niego gramy.

 

Trener
Piotr Kurban

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*