Ósme zwycięstwo w lidze!

W ubiegłą sobotę nasza drużyna wybrała się na stadion Marymontu by zagrać w roli gościa z rozgrywającą tam swoje mecze seniorską drużyną Akademii Piłkarskiej „Brychczy”. Mając dobrą passę na koncie jechaliśmy tam pewni siebie i nie spodziewaliśmy się innego rezultatu niż zwycięstwo. Po naszych ostatnich wynikach nawet zawodnicy „Brychczego”  patrząc, zastanawiali się ile im wbijemy bramek.

Mecz rozgrywany w ramach III grupy Warszawskiej Klasy B rozpoczynamy o godzinie 13:00. Pierwsza połowa w większości wyrównana, żadna ze stron nie miała wyraźnej przewagi. Dopiero końcówka przynosi emocje. Najpierw jednak w prostej, wydawałoby się sytuacji, piłkę na naszej połowie traci Żmijewski, który za długo ją prowadził i oddał do przeciwnika. Ten zagrywa piłkę do przodu i Brychczy wychodzi do kontrataku 3 na 2. Waśkiewicz i Janik stają na wysokości zadania, dwukrotnie Janik przyjmuje strzały na siebie i wybija piłkę. W 29 minucie znów dobrą grą w obronie popisuje się Janik, który wywalczył piłkę na naszej połowie i uruchomił na lewym skrzydle Lewickiego, ten zagrał mocno w stronę Kłaka. Nasz ofensywny pomocnik „dziubnął” ją tylko do przodu na wolne pole do Damiana Talarka, który minął bramkarza, ale niestety uderzył z ostrego kąta tylko w boczną siatkę.

W 43 minucie cieszyliśmy się po raz pierwszy z bramki. Po zamieszaniu w polu karnym najprzytomniej zachował się Boguś Zamęcki, który zagrał piłkę do Kłaka, a ten pokonał bramkarza gospodarzy i mamy 1-0. Druga bramka padła chwilę później w identycznej sytuacji, gdy znów zagrywał Zamęcki w polu karnym, a piłka stanęła w kałuży wody przed bramką rywala, tam dopadł do niej nasz kapitan Bratek i w drugim meczu z rzędu zdobył bramkę! 2-0.

Druga połowa zdecydowanie lepiej rozpoczyna się w naszym wykonaniu. Po kilku chwilach trener dokonuje zmian i na boisku pojawiają się Witek Majewski, Dominik Piotrowski i Michał Jura. Oleg Lewicki zostaje przesunięty do środka. Daje to rezultat w postaci kilku strzałów między innymi w 75 minucie najpierw uderza Witek Majewski, a następnie poprawia Lewicki i piłka ląduje na rzucie rożnym po interwencji bramkarza. Kolejny raz stały fragment gry przynosi nam bramkę w tym meczu. Na 18 metrze do piłki dopadł Lewicki i precyzyjnym strzałem lewą nogą umieścił piłkę w siatce.

Wynik nie uległ zmianie już do końca i spokojnie dowieźliśmy 3-0. Cieszy, że pomimo paru graczy nieobecnych nasza szeroka kadra okazała się być kolejnym atutem w walce o upragniony awans do A-klasy. Wracamy do treningów i skupiamy się na kolejnym meczu. Karawana jedzie dalej, a w niedzielę kolejny mecz rozgrywamy o godzinie 12:00 przy Kołowej 18. Przyjeżdża do nas Coco Jambo Warszawa, a zatem emocje gwarantowane! Targówek mierzy się z reprezentantem Pragi, więc nie zabraknie ostrej walki i miejmy nadzieje wielu bramek! Zapraszamy na mecz!

AS

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*