Na oparach

Wiedzieliśmy, że czeka nas mecz z wymagającym przeciwnikiem. Wesoła ma w swoim zespole zawodników grających jeszcze nie dawno w okręgówce. Jednak przygotowując strategię na ten mecz musieliśmy przede wszystkim wziąć pod uwagę, że dwie doby temu rozegraliśmy ciężki mecz. Zawodnicy Targówka czuli jeszcze w mięśniach to spotkanie. Musieliśmy wprowadzić rotację w zespole.

Zaczęliśmy spokojnie. Po pierwszym minutach przewagi gospodarzy Wojtek uderzeniem z dystansu zameldował nas na boisku. Zaraz otwieramy mecz, z karnego Sokół i jest 1:0. Mamy setkę na podwyższenie. Mieliśmy też problemy z długimi piłkami do napastników Wesołej.

Po przerwie od razu Wojtek strzela na 2:0.  Przez kolejne 10 minut czujemy, że możemy w tym meczu wszystko. Dwie doskonałe sytuacje do zdobycia trzeciej bramki. Adek będzie pamiętał do końca życia. Dlaczego to nie wpadło?  Błąd bramkarza i przeciwnik łapie kontakt. Bezlitośnie wyrównują. Do końca ponad dwadzieścia minut. To, czego się obawialiśmy. Końcówka spotkania gramy na oparach. Nawet zmiennicy mają ołów w nogach. Mecz się na szczęście wyrównał. Okazje miały oba zespoły.

Słowa uznania dla naszych zawodników. Graliśmy ze świadomością 180 minut w dwa dni. Uszanujmy punkt, który zdobyliśmy.

Trener
Piotr Kurban

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*