Koniec miłości 

Ostatni czas, to dla nas przykry okres. Tracimy punkty, przegrywamy. Wszyscy zastanawiamy się, co się dzieje. Przecież ten zespół potrafi grać w piłkę. Wielokrotnie, to pokazywaliśmy. Stawiane diagnozy może są słuszne. Ale recepty jak widać nieskuteczne.

W ubiegłym czasie trochę w naszej drużynie zawrzało. Podejmujemy próbę wyjścia z tej sytuacji. W tym meczu zawodnicy mieli udowodnić, że to co ostatnio wyprawiają, to wypadek przy pracy. Ci, którzy są niezadowoleni i mają pretensje do trenera udowodnią swoją rację.

Sytuację próbował opanować Pawka. Rozmawiał z zawodnikami trochę inaczej. Wszyscy liczyliśmy, że to zadziała. Jednak to co zobaczyliśmy to kompletne rozbicie. Zawodnicy nie brali na siebie ciężaru gry chociaż nieliczni próbowali. Nawet wyćwiczone już dawno wyjście do pressingu nie było stosowane. Dramat.

Po meczu ostra reakcja kibiców. Nie ma się co dziwić. Ludzie pamiętają pojedynki na wyższych szczeblach z ełkaesami, muranowem…. A jedyne co widzą to jak ich ukochany klub przegrywa z jakąś Bednarską, kiedyś z jakimś Mazowszem. To boli.

Jako trener przede wszystkim biorę odpowiedzialność za całokształt. Wiem, gdzie jestem, co tu trzeba odbudować. Wiem też, że nie będę oceniany za obszar wykonanej pracy, ale za jej efekt. Na tę chwilę wygląda to tak jakbyśmy wszyscy nie chcieli.

Trener

Piotr Kurban

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*