Jesienią Niepokonani!

W niedzielę piątego listopada w ramach 14 kolejki III grupy Warszawskiej Klasy B na Kołowej 18 GKP Targówek w roli gościa rozgrywał swój ostatni mecz w tym roku z drużyną Kamionka Warszawa. W tym starciu liczyło się dla nas tylko zwycięstwo i przy wsparciu publiczności oraz licznych gości udało się to osiągnąć, choć nie było lekko.

Od samego początku spotkanie było dla nas ciężkie. Warunki pogodowe co prawda się mocno poprawiły, ale przez ulewne deszcze padające przez ostatnie kilka dni murawa była przesączona wodą. Piłkarze grzęźli i ślizgali się po trawie. Kamionek mocno zagęścił szyki obronne i tak jak wiele razy przedtem inne drużyny grające z Targówkiem skupił się przede wszystkim na obronie własnej bramki i utrudnianiu gry w piłkę naszym zawodnikom. Wychodziło im to bardzo dobrze, bo w pierwszej połowie można by wyróżnić dwie akcje. Około 20. minuty po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w pole karne Kamionka do piłki idealnie wyszedł Wojtek Kłak i umieścił piłkę w siatce. Niestety sędzia liniowy wskazał spalonego i bramka nie została uznana. Chwilę później po rzucie rożnym w pole karne drużyny gospodarzy ich obrońca dotknął piłkę ręką. Na boisku nie było dziś wykonującego zazwyczaj „jedenastki” Mateusza Sokólskiego co zmusiło do podejścia do karnego Piotrka Maciaka. Ten ustawił sobie piłkę, poczekał na gwizdek sędziego i niestety uderzył obok bramki.

W przerwie za Bogusia Zamęckiego do środka pola wprowadzony został Mateusz Talarek, który wniósł nieco więcej ożywienia na boisko. Około 60. minuty trener Kurban wprowadza także Witka Majewskiego za Damiana Talarka, a także Olega Lewickiego za Piotrka Maciaka. Zmiany przynoszą oczekiwane rezultaty, co kolejny raz pokazuje, że nasza kadra w tym sezonie pozwala na rotacje składem, a zawodnicy wchodzący z ławki przynoszą jakość, której wymaga trener i kibice. Nasz ulubieniec trybun Wituś Majewski miał dwie sytuacje, którymi mógł rozstrzygnąć bardzo szybko ten mecz, ale niestety nie udało się ich wykorzystać. Na szczęście kolejny rezerwowy wprowadzony chwilę później – Adrian Zawadzki dał upragnionego gola w 75 minucie. Nasz skrzydłowy wykonywał rzut rożny z prawej strony boiska, po dośrodkowaniu wybita piłka znów wróciła do Zawadzkiego, a ten ponownie dośrodkował piłkę, która leciała, leciała i doleciała aż do bramki przeciwnika wpadając za kołnierz zdezorientowanemu bramkarzowi Kamionka! Upragniony gol pociągnął za sobą kolejne udane akcje i chwilę później wynik ustalił Wojtek Kłak na 0-2 dla Targówka.

Po meczu piłkarze tradycyjnie podziękowali kibicom za wsparcie i doping. Cieszy jedenaste zwycięstwo w rundzie jesiennej, tylko trzy remisy i  brak porażek sprawia, ze GKP Targówek spędzi zimę w wygodnym fotelu lidera z dużymi perspektywami na upragniony awans w sezonie 2017/2018. Niepokonani jesienią udajemy się na zasłużony odpoczynek i niecierpliwością wyczekujemy kolejnych meczy wczesną wiosną, na które serdecznie zapraszamy!

AS

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*