Jak Feniks z popiołów!

W sobotę, dziewiątego września 2017 roku, GKP Targówek mierzyło się na wyjeździe z drużyną KS II Łomianki w ramach 5. kolejki III grupy Warszawskiej B – klasy. Trener Kurban-Galijew w tym meczu nie mógł skorzystać z kontuzjowanego napastnika Damiana Talarka, więc od początku na boisku zameldował się Witek Majewski. W środku pola pierwszy raz zagrali Mateusz Sokólski z Łukaszem Przewoźnym, a przed nimi na pozycji ofensywnego pomocnika wyszedł Wojtek Kłak.

Początek tego meczu był nieco chaotyczny, ale założenie były jedno – wywieźć 3 punkty z boiska rywala. Jak się później okazało gracze, na których postawił trener mieli spełnić dzisiejszego dnia kluczowe role. Nie przyszło nam to z łatwością, a pomimo tego, że mieliśmy przewagę i naciskaliśmy to gospodarze pierwsi zdobyli bramkę. W 29.minucie zawodnik Łomianek z lewego skrzydła zszedł do środka na prawą nogę i uderzył z ponad dwudziestu metrów prosto w okienko bramki strzeżonej przez Jurka Barana. Nasz bramkarz, mimo interwencji, był bez szans przy tym strzale. Chwilę wcześniej swoją szablonową akcję przeprowadził Piotrek Maciak, który urwał się lewym skrzydłem, popędził do linii końcowej, a tam zszedł na prawą nogę i uderzył po długim słupku. Niestety dla nas strzał został wybroniony. Szczęście się do nas nie uśmiechało, gdyż w 31.minucie rozgrywający do tej pory poprawne spotkanie Jurek Baran niefortunnie zagrał do zawodnika Łomianek, a ten wyłożył ją swojemu koledze „do pustaka” i było 2-0 dla gospodarzy.

Zrobiło się nerwowo, a sytuacja zaogniła się w momencie, gdy Kłak potraktował ostrym wślizgiem zawodnika Łomianek. Pomimo tego, że sędzia faul odgwizdał, a nasz ofensywny pomocnik chciał przeprosić, gracz gospodarzy uderzył naszego zawodnika w twarz. Kłak padł jak ścięty, a sędzia, który stał bardzo blisko, w ogóle na ten fakt nie zareagował. Ta sytuacja rozjuszyła drużynę z Targówka, który ruszył ze zmasowanymi atakami.

W 43.minucie w polu karnym brutalnie faulowany był właśnie Wojtek Kłak, a przed meczem do jedenastki wytypowany był Sokólski, który podszedł i pewnie pokonał bramkarza gospodarzy. Przed przerwą łapiemy kontakt, a po przerwie dalej kontynuujemy marsz po zwycięstwo. Bramkę na 2-2 przynosi nam 54.minuta i świetny strzał Wojtka Kłaka zza pola karnego prosto w prawy górny róg bramki przeciwnika po koronkowej akcji z asystującym Maciakiem. Od tego momentu gra znów się nieco wyrównuje, ale widoczną przewagę dalej ma Targówek. Trener dokonuje kilku zmian, które wnoszą ożywienie i dają drugi oddech drużynie, która nie zwalnia tempa, rozpędzając się z minuty na minutę niczym lokomotywa. W 84.minucie odzyskujemy piłkę na naszej połowie, Sokólski zagrywa na wolne pole do Witka Majewskiego, a ten wpada rozpędzony w pole karne i silnym strzałem zdobywa bramkę dającą nam prowadzenie 2-3.

Nauczeni doświadczeniem zawodnicy Targówka nie osiedli na laurach i w dalszym ciągu szukali swoich szans. Zawodnicy Łomianek, pomimo wielu wzmocnień zawodnikami z pierwszej drużyny, dali się w tym meczu zepchnąć do głębokiej defensywy, a przy tym popełniali zbyt wiele prostych błędów. W 86.minucie znów błysnął geniusz Wojtka Kłaka, który dryblując w polu karnym dał się sfaulować mocno spóźnionemu obrońcy Łomianek w polu karnym. Drugi raz pewnie do jedenastki podchodzi Sokólski, który nie dał szans bramkarzowi gospodarzy i ustalił on wynik meczu na 2-4 dla Targówka. To bardzo ważne zwycięstwo w walce o awans, który jest naszym tegorocznym celem, po sobotniej radości wracamy do treningów, bo za tydzień kolejny mecz z drużyną Jedności Warszawa.

Serdecznie zapraszamy na Kołową 18 już 17 września o godzinie 16:30!

AS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*