Dobra passa trwa dalej!

Dziewiąte zwycięstwo w sezonie stało się faktem! GKP Targówek jak burza zmierza w kierunku końca rundy jesiennej nie zatrzymując się ani na chwilę. W niedzielne południe daliśmy kolejny dowód na to, że wiemy o co gramy w tym sezonie.

Mecz między Targówkiem, a Coco Jambo Warszawa rozpoczął się o godzinie 12. Na boisku widać było zaangażowanie z obydwu stron co potwierdziło nasze wcześniejsze doniesieni, iż ekipa z Pragi mocno się na nas szykuje. Mimo tego przed meczem trenerzy obydwu drużyn ucięli sobie miłą pogawędkę, a ekipa Kartofliska.pl nagrała z tego krótki wywiad. Na boisku nie było już mowy o miłych gestach i od samego początku słychać było trzaski ochraniaczy. Drużyna gości skupiła się na defensywie zagęszczając szyki na swojej połowie i grając z kontrataku praktycznie w każdej akcji wykorzystując szybkość swojego skrzydłowego Bąbla. Na nic to się jednak zdało, gdyż w 23. minucie („oooo”) Mateusz Talarek uderzył z pierwszej piłki lewą nogą w samo okienko bramki Coco Jambo. Prowadziliśmy 1-0.

Choć gra wydawała się być wyrównana to jednak my dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce i potrafiliśmy konstruować składne akcje. Mimo braku najskuteczniejszego napastnika Damiana Talarka na początku drugiej połowy zdobyliśmy kolejną bramkę z gry. W 47. minucie kilkadziesiąt metrów z piłką przebiegł Piotrek Maciak. Nasz lewoskrzydłowy mając kilku kolegów w polu karnym zdecydował się na uderzenie, które zostało zablokowane i piłka po rykoszecie odbiła się od poprzeczki, wypadła w pole karne i tam dopadł do niej Oleg Lewicki, który przyjął, popatrzył i uderzył prosto do bramki. 2-0!

Dalszy przebieg drugiej połowy to stopniowe opadanie z sił Coco Jambo. Kolejne sytuacje Targówka przynoszą rezultat w 60.minucie spotkania. Specjalista w tej dziedzinie – Wojtek Kłak przejął piłkę w polu karnym i zwodem wymusił faul piłkarza gości – sędzia bez wahania dyktuje jedenastkę, którą pewnie wykonuje Mateusz Sokólski. Mając 3-0 nieco zwalniamy tempo i wykorzystują to „Kokosy” trafiając pod koniec na 3-1. Trener natychmiast reaguje wpuszczając świeże siły. Kilka roszad i w końcówce wprowadzony Boguś Zamęcki mijając w sytuacji  1 na 1 obrońcę gości jest przez niego faulowany i sędzia znów dyktuje karnego. W 93 minucie Sokół ponownie wykorzystuje jedenastkę i ustala wynik spotkania na 4-1.

Przez większą część spotkania prowadzony był doping, a kibice zaprezentowali znakomitą oprawę. Piłkarze po meczu tradycyjnie im za to podziękowali. Dziewiąte zwycięstwo zapewniło GKP pozycję lidera do następnej kolejki, w której nasz mecz rozegramy w niedzielę 22.10. na Kawęczyńskiej o godzinie 16:30.

 

AS

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*